31 marca 2025 r. – to dzień długo wyczekiwany przez beneficjentów programu Czyste Powietrze, wykonawców prac dociepleniowych i instalacyjnych, a także aktywistów klimatycznych. Tego dnia wznowiono nabór w zreformowanej wersji programu Czyste Powietrze – cieszącym się dużym zainteresowaniem systemie dopłat do porzucenia nieefektywnych źródeł ciepła na opał stały, a także docieplenia budynków jednorodzinnych w celu racjonalizacji zużycia energii na cele ogrzewcze.
Jednak wśród powyższego grona znalazła się jeszcze jedna grupa, dotąd pomijana w debacie publicznej na temat dotychczasowej efektywności programu Czyste Powietrze i jego kształcie po planowanych zmianach.
Audytor energetyczny i jego rola w nowej odsłonie programu
Mówiąc o pominiętej, a jednak istotnej grupie mowa oczywiście o audytorach energetycznych – specjalistach wskazujących działania, które należy przeprowadzić w ramach termomodernizacji, tak by cieszyć się nie tylko nowym, często bezemisyjnym źródłem ciepła, dbającym o komfort użytkowników budynku i jego stan techniczny – także po przeprowadzonych pracach remontowych, ale także strzegących by środki na te działania przeznaczone wydatkowane były w sposób racjonalny.
Niestety, audytorzy energetyczni na zapisy i załączniki szczególnie istotne dla nich musieli czekać do samego końca, tj. wznowienia naboru w Czystym Powietrzu i opublikowaniu wszystkich dokumentów dla nowej wersji programu. Nie jest tajemnicą, że rola audytora energetycznego i jego obciążenie dodatkowymi formalnościami znacznie wzrosły, co nie przełożyło się jednak na podwyższenie kwoty dofinansowania do wykonania audytu energetycznego – niewaloryzowanej od lat. Co gorsza dla beneficjentów została ona uzależniona od dochodu (40, 70 i 100 % kosztów kwalifikowanych) co stanowi odejście od dotychczasowego finansowania audytu zawsze w 100 % kosztów kwalifikowanych.
Nie obyło się jednak bez znacznie poważniejszych wpadek.
Wstęp – EU, EK i EP. Zamieszanie z energią
Obecnie zgodnie z metodologią wyznaczania charakterystyki energetycznej budynków mówimy o trzech rodzajach podstawowych wskaźników opisujących energochłonność budynków: energii użytkowej (EU), energii końcowej (EK) i nieodnawialnej energii pierwotnej (EP). Lista ta ma być rozszerzona w ramach planowanej reformy świadectw energetycznych, by móc pełniej oddawać współczesne realia., w tym generację energii przez budynki (np. popularne instalacje fotowoltaiczne), jednak jest to kwestia obecnie dość odległa.
Czym są enigmatyczne EU, EK i EP?
EU, energia użytkowa – przenoszona z budynku do otoczenia przez przenikanie (przez przegrody budowlane) lub z powietrzem wentylacyjnym pomniejszona o zyski ciepła. W przypadku systemów przygotowania ciepłej wody użytkowej mowa o energii traconej z budynku do otoczenia wraz ze ściekami.
EK, energia końcowa – to energia faktycznie dostarczona do budynku w celu pokrycia zapotrzebowania na energię użytkową. Uwzględnia sprawność systemów technicznych w budynku, a także urządzeń pomocniczych, np. pomp obiegowych, czy wentylatorów w systemach rekuperacji.
EP, energia pierwotna – zgodnie z rozporządzeniem jest to energia zawarta w kopalnych surowcach energetycznych, która nie została poddana procesowi konwersji lub transformacji. Czy taka definicja jest zrozumiała? Absolutnie nie. Należy ją jednak rozumieć, jako obciążenie środowiska naturalnego przez nasz budynek na pokrycie energii końcowej – EK.
Jak jest to wyznaczane? Tu jest już znacznie prościej – na podstawie tablic. Każde paliwo (np. olej opałowy, węgiel brunatny i kamienny, energia słoneczna i wiatrowa, biomasa itd.) ma określony dla siebie, charakterystyczny wskaźnik wi – współczynnik nakładu nieodnawialnej energii pierwotnej. Zużycie paliwa określone wg EK mnożymy przez wskaźnik wi wyznaczając w ten sposób zapotrzebowanie na EP. Sytuacja nieco komplikuje się przy sieciach ciepłowniczych, jest to jednak temat na zupełnie osobny artykuł.
Powyższe wskaźniki nabierają szczególnego znaczenia dla audytora energetycznego planującego termomodernizację w ramach konkretnego programu wsparcia dla przedsięwzięć poprawiających efektywność energetyczną budynków. Różne programy bowiem wymagają udokumentowania różnych efektów – zmniejszenia EU, EK lub EP, a czasem kombinacji tych czynników.
Co jest nie tak z nowymi zasadami Czystego Powietrza?
Dotychczas chcąc wykazać efekt kompleksowej termomodernizacji należało udokumentować w audycie energetycznym na potrzeby programu Czyste Powietrze spadek zapotrzebowania na energię użytkową na potrzeby ogrzewania. Jest to bardzo dobre podejście, ponieważ jest możliwe wyłącznie poprzez zmniejszenie strat energii w budynku. Osiągnięcie odpowiednich efektów energetycznych poprzez np. wyłącznie montaż instalacji fotowoltaicznej było całkowicie wykluczone – jest to element wielu nieprawidłowości w innych programach.
Nowy regulamin, zarówno w wersji poddanej grudniowym konsultacjom społecznym, jak i opublikowany 20 marca br. również przez cały czas mówił o redukcji zapotrzebowania na energię użytkową.
Jednak zagłębiając się w dokumenty, a konkretnie formularz podsumowujący audyt energetyczny natrafimy na inne zapisy – odnoszące się do energii pierwotnej, a także redukcji emisji dwutlenku węgla.
Dokument podsumowujący audyt energetyczny
Nowością w programie jest uzupełnianie formularza podsumowującego w GWD – generatorze wniosków o dofinansowanie. Procedura znacznie się wydłużyła, szczególnie z uwagi na znacznie większą ilość danych do przepisania z audytu energetycznego i innych opracowań (tak, zakres informacji w DPAE wykracza znacznie poza kartę audytu energetycznego), samą zmianę oceniamy jednak pozytywnie.
Uzupełniając jednak dane natkniemy się na zapis „Uwaga: Dofinansowane w ramach programu priorytetowego „Czyste Powietrze” przedsięwzięcie musi prowadzić do poprawy charakterystyki energetycznej budynku/lokalu, rozumianej jako zmniejszenie wskaźnika całkowitego zapotrzebowania na nieodnawialną energię pierwotną EP budynku.”
Sprawdziliśmy – jeśli przedsięwzięcie termomodernizacyjne nie prowadzi do zmniejszenia EP lub to zmniejszenie jest ujemne (to możliwe, ale o tym później) formularz wskazuje błąd i jego złożenie nie jest możliwe.
W czym problem? Zmniejszenie EU musi prowadzić do spadku EK i EP
Powyższe twierdzenie to oczywiście prawda, ale jedynie w przypadku termomodernizacji obejmującej wyłącznie docieplenie budynku, modernizację stolarki bądź systemu wentylacji.
W przypadku kompleksowych termomodernizacji obejmujących również modernizację źródła ciepła nie jest to takie oczywiste – wskaźnik EP może wzrosnąć, przy jednoczesnym spadku EU i EK. Winę za to ponoszą wspomniane wcześniej wskaźniki wi, które potrafią zniweczyć cały efekt zwiększenia efektywności systemu ogrzewania. Pompa ciepła, będąc nowym wysokoefektywnym źródłem ciepła, jako jedyne urządzenia grzewcze posiadająca sprawność ponad 100 % (znacznie ponad to) jest nadal zasilana energia elektryczną, dla której wskaźnik wi jest wyjątkowo wysoki na tle innych paliw – to aż 2,50 w porównaniu do 1,10 dla węgla kamiennego i gazu ziemnego i 0,20 dla biomasy. Niestety znaczny wzrost sprawności systemu grzewczego (uwzględniający także inne czynniki, jak m. in. lokalizacja źródła ciepła, systemy regulacji ogrzewania), nie zawsze jest w stanie pokryć wzrost zużycia energii pierwotnej wynikający ze zmiany wskaźników wi.
Co to oznacza w praktyce? Zupełny brak możliwości przejścia ze źródeł ciepła zasilanych biomasą (kotły na pellet i zgazowujące drewno poniżej 5ej klasy, a także kominki niezgodne z Ekoprojektem ), a w niektórych przypadkach także z węglowego „kopciucha” na pompę ciepła bez obowiązkowego docieplenia budynku. To ostatnie możliwe jest jednak wyłącznie dla budynków o zapotrzebowaniu energii użytkowej dla ogrzewania powyżej 80 kWh/(m2*rok). Możliwość instalacji pompy ciepła dla budynków o najlepszej charakterystyce energetycznej pozostaje zatem wielką niewiadomą, aż do przeprowadzenia audytu energetycznego. Producenci kotłów na biomasę mogą zacierać ręce – tu wskaźnik wi=0,20 gwarantuje zadeklarowanie odpowiednich efektów. Warto zadać sobie pytanie jak wpłynie to na duszący polski smog w okresie grzewczym i przyszłość upowszechniania pomp ciepła w naszym kraju.
Istnieje jeszcze jeden aspekt tej sprawy – zgodnie z nowym regulaminem modernizując w ramach programu Czyste Powietrze źródło ogrzewania dopuszcza się możliwość pozostawienia w budynku kominków zgodnych z wymaganiami Ekoprojektu, a także kotłów gazowych stanowiących element hybrydowego systemu ogrzewania. Interpretując nowe zapisy w sposób dosłowny należy zatem, w przypadku gdy w budynku znajdowała się już instalacja solarna (kolektory) należy ją zdemontować. Oczywiście nowy regulamin dopuszcza montaż nowych kolektorów słonecznych w ramach modernizacji źródeł ciepła w budynku, jednak rozliczenie tego odbywa się na podstawie faktur. Jest to oczywisty błąd w regulaminie, który jednak niesie ze sobą określone konsekwencje, w tym znaczne utrudnienie warunku zmniejszenia zapotrzebowania na energię pierwotną w przypadku konieczności demontażu instalacji solarnej w celu spełnienia warunków programu.
Redukcja emisji CO2– inne zasady, te same problemy
Ostatnie pole nowego Dokumentu Podsumowującego Audyt Energetyczny stanowi informacja o uzyskanej redukcji emisji gazów cieplarnianych (t CO2/rok). Obliczenie emisji przed i po modernizacji odbywa się podobnie jak w przypadku EP, a więc obliczoną energię końcową mnożymy przez odpowiednie wskaźniki – tym razem z informacji publikowanych corocznie przez Krajowy Ośrodek Bilansowania i Zarządzania Emisjami (KOBiZE). Zależności pomiędzy poszczególnymi paliwami są tu bardziej skomplikowane niż dla wskaźników wi jednak podobnie jak w ich przypadku najmniejszą emisją dwutlenku węgla cieszą się odnawialne źródła energii i biomasa, a największą energia elektryczna systemowa.
W Dokumencie Podsumowującym Audyt Energetyczny podobnie jak w przypadku EP i obowiązkowej redukcji tego wskaźnika pojawił się zapis o obowiązkowym zmniejszeniu emisji CO2 w ramach przedsięwzięcia dofinansowanego w Programie Priorytetowym Czyste Powietrze. Konsekwencje są te same jak w przypadku obowiązkowej redukcji zapotrzebowania na energię pierwotną – wymuszenie wśród niemałej grupy Beneficjentów instalacji wyłącznie źródeł ciepła zasilanych biomasą. W jawny sposób faworyzowane są zatem urządzenia grzewcze wyłącznie jednego typu.
Krótko o nieobecnych
W dzisiejszym wpisie celowo nie pochyliliśmy się nad systemami przygotowania ciepłej wody użytkowej, w większości przypadków spójnych z systemem ogrzewania. Kierunek opisywanych zmian i ogólne prawidłowości są tu wspólne jak dla systemów ogrzewania, dotychczas jednak program Czyste Powietrze skupiał się na ograniczaniu zapotrzebowania energii użytkowej wyłącznie dla celów ogrzewczych. Nic dziwnego – zgodnie z obowiązującą metodologią świadectw charakterystyki energetycznej EU na potrzeby ciepłej wody użytkowej jest „sztywne” i wynosi dokładnie 24,09 kWh/(m2*rok) dla domów jednorodzinnych. Co innego wskaźnik EP, ten jak najbardziej podlega zmianom przy modernizacjach systemów przygotowania c.w.u.
Oczywiście wymagana w Czystym Powietrzu redukcja wskaźnika EP dotyczy całości systemów technicznych w budynku, nie tylko tych na potrzeby ogrzewania. Stanowi to znaczny rozdźwięk względem dotychczasowych deklaracji i zapisów w regulaminie a dokumentem podsumowującym audyt energetyczny – decydującym o możliwości uzyskania dofinansowania i zakresie niezbędnych prac.
Nie pochyliliśmy się również nad konwencjonalnymi systemami c.o. i c.w.u. zasilanymi energią elektryczną – zarówno na etapie konsultacji społecznych jak i po ogłoszeniu nowych zasad stoimy na straży stanowiska, że ich dotowanie ze środków publicznych powinno zostać całkowicie wyeliminowane. Zgodnie z zasadami sporządzania świadectw charakterystyki energetycznej, w tym współczynników nakładu nieodnawialnej energii pierwotnej (wi) zastosowanie w nawet najlepiej ocieplonym budynku konwencjonalnych systemów ogrzewania i c.w.u. opartych o energię elektryczną systemową w praktyce całkowicie eliminuje możliwość spełnienia obowiązujących Warunków Technicznych w zakresie dopuszczalnego wskaźnika zapotrzebowania budynku na energię pierwotną. Tanie w zakupie, ale bardzo drogie w eksploatacji systemy ogrzewania elektrycznego stanowią potencjalną pułapkę finansową, szczególnie dla najuboższych Beneficjentów. Kampanie promocyjne dotyczące mat grzewczych obiecują ogrzewanie z wykorzystaniem „magicznej” podczerwieni zamiast energii elektrycznej, co buduje brak świadomości wad tego rozwiązania. Sprawność konwencjonalnych systemów ogrzewania elektrycznego jest również znacznie niższa, niż systemów opartych o pompy ciepła – zauważone nieprawidłowości w dokumencie podsumowującym audyt energetyczny dotyczą również ich.
Podsumowanie
Program Czyste Powietrze po reformie, który to, choć nieidealny początkowo oceniliśmy jako nadspodziewanie rozsądny nie uniknął wpadek. Najbardziej ucierpią na nim Beneficjenci w budynkach o najlepszej (chyba tylko wg NFOŚiGW) charakterystyce energetycznej, którym przysługuje wyłącznie prawo do dofinansowania na wymianę źródła ciepła. Trudno oprzeć się wrażeniu, że nowy reulamin promuje rozwiązania grzewcze oparte o biomasę. Mają one, podobnie jak każde inne źródło ogrzewania pewne zalety, ale i wady. Z pewnością jednak brak różnorodności wśród urządzeń grzewczych instalowanych w polskich domach niesie szereg zagrożeń, w tym spekulacji na cenach biomasy.
Drugim poszkodowanym są producenci i dystrybutorzy pomp ciepła – od miesięcy walczący o bardziej przychylne zapisy listy ZUM – obowiązkowej do stosowania przy wyborze tego źródła ciepła w programie Czyste Powietrze. Dodajmy do tego nienajlepszą prasę – słynne rachunki grozy, które w większości przypadków nie były związane z wyborem takich urządzeń, co raczej błędami wykonawczymi, ogromnym zapotrzebowaniem na energię użytkową budynków w jakich zostały zainstalowane, a także oczywiście nierealnymi obietnicami sprzedawców (czy bardziej naganiaczy).
Jako czynni audytorzy energetyczni, ale także mieszkańcy małego miasta tzw. Polski powiatowej na co dzień mierzący się z problemem smogu wierzymy, że powyższe zapisy wynikają z jakiejś formy błędu urzędniczego i zostaną bezzwłocznie wyeliminowane, a droga do zmniejszenia energochłonności krajowych zasobów mieszkaniowych nie zostanie zaprzepaszczona.